Tag Archives: Konwencja PO Gdańsk

Specjalny numer Pogłosu i rocznicowe DVD

Właśnie w naszej skrzynce pocztowej pojawił się pakiet rocznicowy, dwupłytowe dvd i specjalny numer Pogłosu :).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Konwencja PO w Ergo Arenie w obiektywie skarbnika naszego koła :) cz.1

Przedstawiamy zdjęcia wykonane przez naszego kolegę Tomasza 🙂 w czasie konwencji PO w ErgoArenie w Gdańsku.

 

Konwencja PO w Gdańsku – 11 czerwca 2011

Konwencja w Gdańsku na pewno zostanie w pamięci, widok ErgoAreny wypełnionej prawie 15 tysiącami ludzi robił ogromne wrażenie. Nasze koło było godnie reprezentowane przez prawie 70 osobową ekipę. Atmosferę podróży i konwencji pozwolą uchwycić zdjęcia, które zrobiliśmy podczas sobotniego wyjazdu.

Makowski: Obywatele Platformy

Czy siła partii tkwi w charyzmatycznych liderach? Jasne. Czy jej atrakcyjność drzemie w przekonywującym programie? Zgoda. Wszystko to jednak nie miałoby tej mocy politycznego rażenia, którą widzieliśmy w Ergo Arena w czasie rocznicowej konwencji Platformy Obywatelskiej, bez zaangażowania i optymizmu „szeregowych działaczy”. Bez takich ludzi, autentycznych obywateli, których spotkałem w Sopocie i Gdańsku, każda partia jest niewiele warta

 

Konwencja Platformy Obywatelskiej, zorganizowana w iście amerykańskim stylu w Ergo Arena, słusznie została okrzyknięta medialnym wydarzeniem weekendu. Przede wszystkim dlatego, że takiej konwencji, przeprowadzonej z rozmachem i przejawem pozytywnej energii, jeszcze nie widzieliśmy w historii III PR. Platforma wyznaczyła więc standard, do którego – czy to się komuś podoba, czy nie – polityczna konkurencja będzie musiała próbować doskoczyć.

Konwencja PO to hit weekendu także dlatego, że w jej czasie aż roiło się od spektakularnych, rozgrzewających do czerwoności szczególnie media, politycznych transferów – dziś w PO jest i Joanna Kluzik-Rostkowska, i Dariusz Rosati. Zgoda, że Platforma stwarza różnym ludziom szansę rozwoju i politycznej samorealizacji. To jednak, czy oni tę szansę wykorzystają, zależy już tylko od nich samych – ich determinacji, talentu i ciężkiej pracy.

Konwencja była ważna i dlatego, że z neofickim, politycznym zapałem do boju Platformę zagrzewał Bartosz Arłukowicz, do niedawna ostatnia nadzieja odnowionego ponoć SLD. Z drugiej strony minister Radosław Sikorski nakreślił pięć filarów Przyjaznej Polski – a więc rodzaj Paktu, jaki PO chce zaproponować na kolejne cztery lata swoich rządów Polakom. Rządów, których głównym kołem zamachowym musi stać się inteligentny i stały rozwój.

Tak czy inaczej: każdy z tych drobnych elementów składający się na polityczny show w Ergo Arena jest ważny. Ale, moim zdaniem, wciąż nie oddaje istoty tego, co tak naprawdę wydarzyło się w Gdańsku i Sopocie.

A cóż takiego się stało?

W całej krasie pokazali się obywatele Platformy. Działacze i sympatycy, którzy – nie szczędząc czasu i znosząc niedogodności podróży – przyjechali z całej Polski do Gdańska. Przyjechali, by zadać kłam „gadającym głową”, że Platforma to zlepek przypadkowych ludzi. Że nie ma między ludźmi Platformy chemii, która by ich wszystkich scalała. Platforma, dzięki bogu, nie jest „polityczną sektą” tak, jak PiS. Nie jest też luźnym stowarzyszeniem politycznych rozbitków tak, jak Polska Jest Najważniejsza.

Czym zatem jest dziś Platforma? To partia, która – co dobitnie podkreślił w swym przemówieniu premier Donald Tuska – jest formacją obywatelską. Silni obywatele, to silna Platforma. I odwrotnie: silna Platforma, to silni obywatele. PO to szeroki ruch: młodych i starych, rolników i mieszczan, lekarzy i działaczy społecznych, nauczycieli i przedsiębiorców. To kolorowa mozaika obywateli, którzy mają poczucie własnej wartości i dumy, że są Polakami, i że tworzą razem Platformę. Ta moc płynąca z ich zaangażowania, ta obietnica, jaką sami sobie składają, że chcą i będą tworzyć lepszą Polskę – dla siebie, i dla swoich dzieci – jest dla partii wartością bezcenną i najważniejszym kapitałem.

Mało tego: ci zaangażowani obywatele Platformy są również źródłem mocy dla jej liderów. Każdy z mówców, który zobaczył w Ergo Arena te 14 tys. ludzi, nie mógł nie czuć dreszczu emocji. I nie mógł nie czuć siły, jaką daje w takich chwilach poczucie wspólnego losu. Nie mógł nie dostrzec pozytywnej energii, gdy jego przemówienie przerywały oklaski i aplauz. Dlatego teraz nie można tak po prostu wrócić do polityki. Nie można zachować się tak, jakby nic się nie stało.

A co się stało?

Zostało zaciągnięte wspólne zobowiązanie, że „możemy więcej!”. Że raz jeszcze można przekonać Polaków do tej zasadniczej idei, że PO chce i buduje Polskę, gdzie każdy znajduje w niej swoje miejsce. Że Platforma jest partią, która wymaga od siebie nawet wtedy, gdy inni od niej niewiele wymagają. Bo w tym tkwi źródło jej siły!

 

Jarosław Makowski – szef Instytutu Obywatelskiego.